Aborcja prawem kobiety, tak?
Ostatnio politycy wiadomej opcji dostali wzmożenia i nagle pracują jak na gazie (ciekawe jakim), bo przecież najważniejszym tematem w Polsce jest... aborcja. Zaraz potem - pigułka dzień po. Xurva, najważniejszy temat dnia! Roku! Polski!
Wysłuchuję tylu polityków i ich propagandyzmu, że zachowam to sobie, jak będzie mi potrzebny środek wymiotny. Na razie co chwila organizm domaga się odpoczywać się oszczędzać... bo Aviomarinu zapasów nie mam.
Aborcja prawem kobiety, kobieta ma prawo decydować o własnym ciele, będziemy dbać o zdrowie kobiety, ten zabieg medyczny po prostu jej się należy...
Nie, naprawdę, nie mam cenzuralnych słów na taką rzygającą propagandę! Nie będę was tu raczyć jeszcze ja swoimi problemami z trawieniem... jeśli za nimi kto tęskni, to niech po prostu sobie włączy ich! Szczególnie Czarzastego i jego "aniołki", i całą tą lewicę...
Na odtrutkę - w TV TRWAM wczoraj wysłuchałam i obejrzałam, jak akurat w audycji pewien profesor wypowiedział się na te tematy. Zwrócił uwagę, że może temat aborcji być podnoszony z jakiegoś powodu szczególnego, po prostu używany jako przykrywka dla choćby tematu protestu rolników.
I to lewackie szczekanie na temat aborcji zatruwa dzień w dzień umysły oglądających i słuchających wiadomości, ogłupia, mydli oczy i uszy, w dodatku brudnymi, zużytymi już dawno przez miliony mydlinami.
To jest kwestią tylko ciała i życia kobiety, tak? Ciąża? Bo chyba do aborcji trzeba ciąży...
To ciąża jest problemem, tak? Którego trzeba tak się pozbyć, by iść na aborcję.
To po co pigułka "dzień po"? Po co antykoncepcja?
Po co edukacja seksualna?
Po co myśleć?
Po co seks?
Po co mózg?
Aborcja prawem kobiety, tak? Zabicie własnego dziecka? I co dalej? Jakaś kobieta powie, że ona chce zabić swoje dziecko, które ma tylko 2 lata, bo ją wku… i zadręcza np. wrzaskiem? Albo nie podoba jej się jego kolor włosów… I jej się to prawo po prostu należy? Bo ona tak chce?
I jak ten świat ma wyglądać?
To jest prawo do decydowania o własnej seksualności? O swojej seksualności dorosły człowiek decyduje, gdy (nie) idzie do łóżka z kimś. Edukacja seksualna chyba istnieje i ma jakieś znaczenie i sens. Życie zaś drugiego człowieka, obojętnie ile ma lat i jak wygląda, nie jest sprawą czyjejś seksualności! Nie ma (chyba jeszcze) orientacji seksualnej: morderca. Nigdy żadna seksualność nie jest powodem i usprawiedliwieniem do zabijania kogokolwiek!
Nikt nie zabija swojej żony, swojego męża, mówiąc po tym: „ja tylko decyduję o własnej seksualności”. Wszyscy by go uznali za wariata. Co w ogóle ma piernik do wiatraka? (Wiem, wiem, jest eco…:) :)
PROLIFE!
:) :)
PROLIFE!
Módlmy się, mówmy, walczmy! Jeszcze prezydent jest normalny, może on powstrzyma ten chory cyrk...
https://m.niedziela.pl/artykul/99599/Przewodniczacy-Episkopatu-prosi-o
PS:
https://m.niedziela.pl/artykul/99622/Francja-parlament-wpisze-dzis-aborcje-do
Quo Vadis, Francjo?!
Quo Vadis, Macron?!
O, biedna Francjo!
x
Komentarze
Prześlij komentarz