Zaćmienie Polski?
Poniedziałek, poniedziałek… Wielki Poniedziałek…
Zaćmienie - wiele to tłumaczy…
I znów słyszałam w TV tą starą, zdartą propagandę… od Czarzastego… oczywiście… „aborcja… prawo do własnego ciała…”…
O aborcji - „…prawo kobiety do własnego ciała”…
Własnego? Czyżby?
Tak jakby tu nie liczyło się to życie, które nosi w brzuchu!
Tak jakby to ciało, które nosi w brzuchu, gdy jest w ciąży, było tylko kawałkiem ciała… jakiegoś bezosobowego mięsa… zlepkiem komórek, który można sobie wyciąć jak ślepą kiszkę, wyrwać jak ząb…
Kobieta w ciąży nie dysponuje tylko własnym ciałem!
Od kiedy jest w ciąży, nie jest już dłużej kwestią tylko jej życia. Które, oczywiście, ma swoją wagę. Ale ona już się urodziła! Nie jest włascicielką tego człowieka, tego nowego życia, które rośnie w jej brzuchu. Został jej dany przywilej noszenia go, nie wzięło się tam ono z powietrza, nie połknęła go w pomidorze.
Nawet jeśli nie wierzysz, że to ciało, które w jej brzuchu się rozwija w czasie ciąży, ma w sobie duszę - nie zaprzeczysz, że jest to ciało ludzkie. Jest zbudowane z komórek ludzkich, jest to od początku ludzkie i odrębne ciało.
Mówienie więc o aborcji w taki sposób, jakby był to zabieg - wyrwania zęba czy też wycięcia ślepej kiszki - świadczy o wyjątkowym oderwaniu od rzeczywistości, od uczuć, empatii ludzkiej, nieznajomości tematu, zwyczajnym nieuctwie. Ci, którzy tak mówią, świadczą, że nie myślą niczym więcej, jak tylko własnym samolubnym chciejstwem, własnymi chuciami, po prostu - jakąś zaczadzoną propagandą.
♰♱ተ十
A teraz - Poczobut! To jest postawa! To jest bohater!
A teraz porównać sobie aborcjonistki… i aborcjonistów… phi! Kpina!
A teraz jemu, prawdziwemu bohaterowi, dedykuję piosenkę, która prawdziwym bohaterom się należy…
Komentarze
Prześlij komentarz